List od czytelnika

Drogi Nowy Ruski!

Przede wszystkim wielkie dzięki i ogromny lajk za optymizm, którego będę teraz bardzo potrzebować. Jak jednak za chwilę zobaczysz, można już u mnie dostrzec pewne oznaki pozytywnego myślenia.Ku mojemu zaskoczeniu, z Twoim wpisem zgadzam się bardziej niż podejrzewałem. Po chwili zastanowienia przyznaję, że nie będzie najgorzej. Przede wszystkim, odkrywam nowego siebie, co jest nawet całkiem ciekawe. Dotychczas miałem prawo uważać się za „dziennikarza reżimowego”. Teraz nagle, z dnia na dzień, przeszedłem do szufladki z napisem „niepokorni”, co brzmi znacznie bardziej podniośle. Dotychczas nazywali tak siebie zapiekli prawicowcy-katolicy, a dzisiaj proszę – ja. W telewizji, co prawda, mówili, że w wyborczą niedzielę miała nastąpić zmiana czasu, ale że będzie to aż taka Zmiana Czasów to się nie spodziewałem.

Masz też rację, że głosując, nie wierzymy w spełnienie obietnic polityków. Moim zdaniem, świadczy to o naszym-wyborców optymizmie, bo niektóre z tych obietnic brzmią jak wizje z ul. Partyzantów w powiecie pruszkowskim. Jest mi, na przykład, wszystko jedno kto i z jakiego funduszu nie wypłaci mi emerytury. Nie spodziewam się więc, że władza planuje jakąś poprawę, ale też – jak słusznie napisał pewien internauta na prawicowym forum – PiS ma łatwo, bo by zdobyć poparcie w Polsce nie trzeba nikomu poprawiać życia. Wystarczy pogorszyć je tym, którzy już mają udane.

Nie szkodzi. Nie jestem wyborcą, który pyta władzy, co mi da, bo potrafię sobie sam na to pytanie dość szczegółowo odpowiedzieć. Mnie zależy na pewnym ogólnym dobru wspólnym i poszanowaniu określonych zasad demokracji. I proszę – znowu niespodzianka – już jest lepiej! Kiedy wygrywała Platforma, to niegdysiejszo-przyszły premier biedził, że wyniki są sfałszowane. I proszę – ledwie wygrał i już wybory zrobiły się uczciwe, choć nieuchronnie zbliżający się premier wcale tego nie obiecywał. Taki już jest skromny. Zastanawiam się tylko czy skromnie nie przemilczał też innych planów wobec kraju.

Ponieważ o piłce nożnej nie mam bladego pojęcia, z największą przyjemnością się wypowiem. Zabieranie głosu na ten temat to kolejna zmiana w mojej postawie, ale również uzasadniona Nowym. Myślę na przykład, że teraz znacznie większy wpływ na rzeczywistość będą mieli nieżonaci mężczyźni przebierający się w sukienkę do pracy, którzy przeklinają w niej tzw. genderyzm. Jako oficjalnie bezdzietni są też ważnymi autorytetami w sprawach rodziny.

Skoro już wszyscy wypowiadają się o wszystkim, to ja chcę o piłce. Muszę przyznać, że kiepski ze mnie kibic i dobro mojej drużyny niespecjalnie mnie interesuje. Zwłaszcza, że już skład wystawiony do niedawnych mistrzostw przypominał trochę odrzuty z B-klasy. Obawiam się tylko, że zdobywcy ostatniego pucharu spopularyzują u nas nieco zapomniany styl gry, którego nie znajdziemy w ligach zagranicznych. Będzie więcej fauli, więcej plucia na murawę, więcej prymitywnej kopaniny, a znacznie, znacznie mniej pracy głową.

Ale wracając do klimatów pozytywnych – słońce nadal będzie wschodziło na wschodzie, co zdecydowanie jest dobrą wiadomością. Przypuszczam jednak, że w późniejszych porach dnia słońce będzie czuło się trochę szczęśliwsze.

Z nadzieją na puchar dla Krylii,

Jednonogi Brukselczyk 28.10.2015

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *